Projekt ochrony środowiska

CEWE z wizytą w Kenii

CEWE od lat angażuje się w prośrodowiskowy projekt „Kasigau Wildlife Corridor”, który rekompensuje emisję CO2 poprzez dbanie o istniejące w Kenii lasy i sadzenie tam nowych drzew jako „wyrównanie” każdej wyprodukowanej w Europie CEWE FOTOKSIĄŻKI. Dzięki temu produkcja CEWE jest neutralna dla klimatu.

Te zasady zrównoważonego rozwoju, odpowiednia gospodarka leśna i troska o środowisko, łączą się w ciekawy sposób z pozytywnie nastawionym do życia narodem położonego we wschodniej Afryce kraju. Właśnie Kenię odwiedziła międzynarodowa załoga CEWE, a w ekipie znalazła się przedstawicielka oddziału CEWE w Polsce, Sylwia Gawlitza. Jak wyglądała ta wyprawa do Kenii?

Dzień 1

Pierwszego dnia, Sylwia i jej kilkuosobowa grupa udała się do siedziby "Wildlife Works" – organizacji wspieranej przez CEWE i jednocześnie wytwórni produktów tekstylnych, mydła oraz firmy drukarska w jednym. Wildlife Works pomaga lokalnej ludności nie tylko tworząc miejsca pracy… ale o tym później. Przybycie do Kenii Sylwii Gawlitzy i jej kompanów z CEWE spotkało się ze sporym zainteresowaniem tutejszej społeczności – na czele z uśmiechniętymi dziećmi, które chętnie pozowały do zdjęć. Nie zabrakło też chwil na podziwianie imponującej, afrykańskiej przyrody.


Dzień 2

Drugiego dnia, grupa z CEWE pod kierownictwem dr Hausmanna, odwiedziła dwie szkoły: podstawową Jora Primary School i średnią szkołę Buguta. Te miejsca nauki i rozrywki dla młodzieży, działają przy wsparciu organizacji „Wildlife Works”, którą z kolei od wielu lat finansowo wspomaga CEWE. Lokalną formą pomocy dla młodych ludzi są tu między innymi stypendia szkolne, zaopatrzenie w wodę i sadzenie drzew – wszystko to dzięki pracy „Wildlife Works”. Na miejscu, dzieci otrzymały też kilka prezentów od CEWE – piłki, zestaw koszulek. Sylwia i jej ekipa zobaczyła także tworzone ręcznie, wysokiej jakości koszyki, które wykonało około 90 kobiet z grupy „Basket Weaver”. Wieczorem nadarzyła się też okazja do rozmowy z dyrektorem oraz założycielem „Wildlife Works” – Mikiem Korchinsky’m.


Dzień 3

Trzeciego dnia, grupa CEWE udała się do kompleksu szklarni na terenach należących do „Wildlife Works”. To tutaj sadzi się rośliny (głównie drzewa), które później są uprawiane w środowisku zewnętrznym sprzyjając ogólnemu zalesieniu rejonu. Kolejnym ciekawym punktem podróży drużyny CEWE było spotkanie z „Neema Woman Group”. Ta grupa kobiet gromadzi się regularnie, aby produkować tradycyjny papier… z odchodów słonia. Ten oraz kilka innych gatunków lokalnych zwierząt do niedawna było bezradne i narażone na bezkarne ataki kłusowników. Dlatego przestrzeń między dwoma parkami, tzw. korytarz Kasigau, jest teraz chroniony całodobowo przez ponad 100 leśników zwanych rangerami. CEWE spotkało się z ośmioma rangerami, a Eriki Sagwe, ich przełożony, sporo poopowiadał na temat pracy rangera – z jednej strony bronią zwierząt przed złymi ludźmi, a z drugiej muszą nie bać się tak silnych i czasem groźnych zwierząt jak lwy, gepardy i słonie.


Dzień 4

Czwartego dnia, delegacja CEWE wybrała się do Prof. dr med. Mwangi Githiru. To biolog, który w projekcie Kasigau jest odpowiedzialny za obliczanie kredytów węglowych, redukcję emisji CO2, a także ochronę różnorodności biologicznej i ocenę warunków socjalnych lokalnej społeczności. W starannie prowadzonych procesach, wszelkie zmiany w tutejszej roślinności są codziennie dokumentowane przez specjalnych inspektorów. Pozwala to na określenie uzyskiwanej biomasy oraz związanego z nią węgla – to podstawowy krok w do zapewnienia równowagi CO2.


Dzień 5

Piąty i ostatni dzień wyprawy do Kenii, stał pod znakiem świata zwierząt. Zebry, bawoły wodne i wiele innych gatunków przedstawicieli lokalnej przyrody, pozwoliły Sylwii i jej towarzyszom z CEWE na małą sesję zdjęciową w godzinach porannych. W południe, delegacja CEWE odwiedziła wytwórnię brykietu ekologicznego. Całość produkcji jest prowadzona tak, aby nie naruszać równowagi i trwałości okolicznej roślinności. Tutejsza społeczność mogłaby zarabiać na produkcji, ale zamiast tego wytwarzają tylko tyle ile jest im potrzebne do przeżycia (z 60 kg drewna można wyprodukować 350 brykietów węgla drzewnego). Wieczorem grupa CEWE, pozytywnie zmęczona kilkudniową podróżą, ruszyła w kierunku lotniska w Mombasie, skąd rozpoczęła się podróż powrotna trwająca 24 godziny.


Zapraszamy do wywiadu z Sylwią Gawlitzą. Jak wyglądają jej odczucia po podróży do Kenii i co wspomina najlepiej? Przeczytasz o tym TUTAJ lub w świątecznym wydaniu magazynu drukowanego CEWE.